Sok z buraka spożywany przed treningiem zwiększa wydajność mózgu

Sok z buraka spożywany przed treningiem zwiększa wydajność mózgu

Wiele przeprowadzonych do tej pory badań potwierdza, że regularna aktywność fizyczna może mieć pozytywny wpływ na funkcjonowanie naszego mózgu. Zależność ta zauważalna jest szczególnie zwłaszcza u osób starszych, które wraz z wiekiem cierpią na osłabienie funkcji mózgowych. Jak wynika z najnowszych badań, możliwe jest wzmocnienie efektów treningowych na nasz mózg poprzez spożywanie soku z buraka przed podjęciem się aktywności fizycznej o umiarkowanej intensywności.

Naukowcy badający tę ciekawą zależność, sugerują, że picie soku z buraka może pomóc poprawić pracę mózgu szczególnie u starszych osób, niemniej spożywanie go wcześniej, wspomaga mózg na przyszłość.

Jak wynika z odkrycia naukowców, osoby starsze, które spożywają sok z buraka przed przystąpieniem do umiarkowanie intensywnego treningu, wykazują lepszą łączność w regionach mózgu związaną z funkcjami motorycznymi, w porównaniu do osób, które nie piją soku z buraka przed ćwiczeniami.

Zespół badawczy z Wydziału Zdrowia i Ćwiczeń na Wake Forest University w Winston-Salem, w stanie Karolina Północna z W. Jack Rejeski na czele, zauważa, że zwiększona łączność mózgowa wśród dorosłych, którzy piją sok z buraka, jest porównywalna z łącznością, jaką da się zauważyć u osób znacznie młodszych.

Buraki są roślinami korzeniowymi, które znane są ze swoich rozmaitych właściwości i szerokiego zastosowania. Swoją popularność zyskały one za sprawą potencjalnych korzyści zdrowotnych, w tym zdolności do obniżania ciśnienia krwi i zwiększania wydajności podczas wysiłku fizycznego. Ich rubinowy sok zachwyca smakiem i stanowi cenne źródło witamin, minerałów i antyoksydantów.

Wiele korzyści związanych ze spożywaniem buraków, przypisywanych jest wysokiej zawartości azotanów. Po spożyciu przekształcają się one bowiem w tlenek azotu, co jak wykazały badania, pozwala obniżać ciśnienie krwi i zwiększa przepływ krwi do mózgu.

Wiele wcześniejszych badań wskazywało, że ćwiczenia mają doskonały wpływ na nasz mózg, dlatego w swoich testach naukowych Rejeski wraz z zespołem, postanowił zbadać, czy sok z buraka może zwiększyć korzyści związane z aktywnością fizyczną.

Sok z buraków wzmacnia korę mózgową

Badanie przeprowadzone przez naukowców z Wydziału Zdrowia i Ćwiczeń na Wake Forest University w Winston-Salem, w stanie Karolina Północna, obejmowało 26 uczestników w wieku od 55 roku życia wzwyż, który cierpieli z powodu wysokiego ciśnienia krwi. Żaden z uczestników nie ćwiczył regularnie, a większość z nich spożywała do dwóch różnych rodzajów leków obniżających ciśnienie tętnicze krwi.

Każdy z uczestników testów musiał wziąć udział w 50 minutowych umiarkowanie intensywnych ćwiczeniach na bieżni trzy razy w tygodniu przez okres 6 tygodni. Na godzinę przed sesją treningową, jedna z grup uczestników spożywało sok z buraków z zawartością 560 miligramów azotanów, podczas gdy pozostali, pili napój placebo o niskiej zawartości azotanów.

Po sześciu tygodniach, badacze zbadali funkcjonowanie mózgu poszczególnych uczestników przy użyciu MRI.

Jak wykazały testy, osoby, którym podawano sok z buraka przed ćwiczeniami, miały wzmocnioną strukturalnie korę mózgową – w szczególności region, pomagający kontrolować motorykę i ruchy ciała, w przeciwieństwie do osób spożywających placebo, u których nie wykazano żadnych różnic.

Co ciekawe, osoby, które stosowały jedynie suplement z soku z buraka, również wykazały większą łączność pomiędzy regionami mózgu, w szczególności odpowiedzialnymi za funkcje poznawcze, emocje i im podobne. Jak zauważają naukowcy prowadzący badania, taka aktywność połączeń mózgowych, zazwyczaj widoczna jest na podobnym poziomie u osób znacznie młodszych.

Kora mózgowa podczas ćwiczeń odbiera i przetwarza sygnały z mięśni, a sok z buraka wzmacnia to działanie poprzez przekształcanie azotanów w tlenek azotu, dostarczając więcej tlenu do mózgu.

Tlenek azotu to potężna cząsteczka, która pozwala obszarom niedotlenionym lub potrzebującym tlenu zyskać dodatkową dawkę tego niezwykle cennego składnika, a mózg należy do rejonów naszego organizmu najbardziej go potrzebujących.

Jak mówią naukowcy, konieczne będzie przeprowadzenie jeszcze wielu dodatkowych badań w tej tematyce, niemniej jak wynika już wykonanych testów, to co spożywamy na co dzień, ma niezwykle istotny wpływ na nasze zdrowie w przyszłości. Spożywanie soku z buraków może odegrać zatem niezwykle ważną rolę dla naszego zdrowia i mobilności mózgu na starość.

Wiele badań podkreślających korzystny wpływ treningu na nasz mózg, zwłaszcza u osób cierpiących na nadciśnienie tętnicze, może zostać zmodyfikowanych o element związany ze spożywaniem soku z buraka. Zwiększona łączność w mózgu jaką można zyskać za sprawą tego rubinowego warzywa, pozwala skutecznie odmłodzić działanie mózgu, skutecznie zapobiegając osłabieniu jego ważnych funkcji.

Oliwa z oliwek może pomóc odwrócić szkody związane z dietą o wysokiej zawartości tłuszczu

Oliwa z oliwek może pomóc odwrócić szkody związane z dietą o wysokiej zawartości tłuszczu

Korzyści jakie niesie oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia znane są nie od dziś. Jak się jednak okazuje, poza popularniejszymi zaletami tego doskonałego tłuszczu roślinnego, ma on mniej znane mechanizmy biologiczne i fizjologiczne, które działają na nasz organizm niezwykle pozytywnie. Jak wynika z najnowszych badań, związek jaki zawiera w sobie oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia, może odwracać negatywne skutki jakie niesie dieta o wysokiej zawartości tłuszczu.

Jak wynika z badań przeprowadzonych na myszach, oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia może odwrócić objawy niealkoholowej choroby wątroby.

Wcześniejsze badania wykazały, że oliwa z oliwek, a w szczególności ta pochodząca z pierwszego tłoczenia, może zmniejszać ryzyko występowania chorób sercowo-naczyniowych. Niestety jak dotąd nie odkryto zbyt wiele detali dotyczących mechanizmów odpowiedzialnych za to ciekawe powiązanie oliwy z oliwek i korzyściami dla zdrowia układu sercowo-naczyniowego.

Aby zgłębić tę zagadkę, zespół badaczy po przewodnictwem dr Rodrigo Valenzuela z Uniwersytetu w Chile w Ameryce Południowej, postanowił zbadać, jak związek zawarty w oliwie z oliwek z pierwszego tłoczenia wpływa na zdrowie myszy.

Związek o którym mowa, to hydroksytyrozol – polifenol o bogatych właściwościach przeciwutleniających, które łączy się z licznymi korzyściami zdrowotnymi związanymi ze spożyciem oliwy z oliwek.

Hydroksytyrozol – związek zawarty w oliwie z oliwek, może mieć ochronny wpływ na wątrobę.

Zespół badaczy badał wpływ hydroksytyrozolu na myszy, które były karmione dietą bogatą w tłuszcze. W szczególności, wzięto pod uwagę pewne enzymy, które odgrywają ważną rolę w syntezie niektórych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych.

Wielonienasycone kwasy tłuszczowe są korzystne dla zdrowia, gdyż pomagają obniżać poziom „złego” cholesterolu, poprawiają stan zdrowia układu sercowo-naczyniowego, funkcjonowanie mózgu i wpływają na wzrost komórek.

Tak zwany „zły”cholesterol, znany jest jako cholesterol lipoproteiny o małej gęstości – LDL. Nazywany jest on „złym” cholesterolem ponieważ stanowi on rodzaj tłuszczu, który często gromadzi się wewnątrz tętnic, a utwardzając i blikując je przez dłuższy czas, może powodować liczne choroby sercowo-naczyniowe.

Z kolei cholesterol lipoproteinowy o wysokiej gęstości – HDL, zwany „dobrym”, transportuje cholesterol z innych części ciała do wątroby, gdzie z kolei jest przetwarzany i eliminowany.

Podczas przeprowadzania badań, naukowcy z Uniwersytetu w Chile w Ameryce Południowej, karmili cztery grupy myszy (z których każda miała od 12 do 14 osobników gryzoni) stosując dietę wysoko tłuszczową (60% tłuszczu) lub dietę kontrolną (10% tłuszczu). Dodatkowo, niektórym z myszy podawano 5 mg hydroksytyrozolu na kilogram masy ciała. Testy trwały 12 tygodni.

Pobrane przez zespół naukowców próbki krwi i tkanek myszy pod koniec eksperymentu, wykazały ciekawe zależności. W badaniach, analizowano wpływ diety na skład kwasów tłuszczowych, aktywność badanych enzymów oraz stres oksydacyjny.

Hydroksytyrosol odwraca objawy choroby tłuszczowej wątroby.

U myszy, które karmione były dietą bogatą w tłuszcze, poziom cholesterolu całkowitego, jak również LDL wzrastał, podczas gdy HDL utrzymywał się na podobnym poziomie. Jednakże dodatek hydroksytyrozolu w diecie, zdawał się zmniejszać negatywny wpływ tych typów cholesterolu na myszy, które go przyjęły.

Dieta wysoko tłuszczowa wydawała się również podnosić markery oporności na insulinę, niemniej te z myszy, którym podawano związek z oliwy z oliwek, markery te miały zredukowane. Nie były one jednak tak niskie jak u myszy regularnie go spożywających.

Co istotne, myszy, u których zastosowano dietę o wysokiej zawartości tłuszczu, wykazały obniżony poziom enzymów wątrobowych, które pomagały syntetyzować wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Zmniejszenie aktywności enzymów wątrobowych wiązało się z zaburzeniem równowagi kwasów tłuszczowych znajdujących się w wątrobie, mózgu oraz sercu.

Myszy, których dietę wzbogacono o hydroksytyrozol, wykazały aktywność enzymatyczną i kompozycję kwasów tłuszczowych podobną do tej uzyskanej poprzez stosowanie normalnej diety. Może to oznaczać, że związek z oliwy z oliwek ma możliwość odwracania szkodliwych skutków diety o wysokiej zawartości tłuszczu.

Wyniki wydają się wskazywać, że hydroksytyrozol może stanowić kluczowy element korzyści zdrowotnych oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia.

Myszy karmione dietą o wysokiej zawartości tłuszczu wykazują objawy niealkoholowej choroby wątroby, co łączy się z zauważalnym zmniejszeniem aktywności enzymów w wątrobie oraz negatywne skutki w tym kwasie tłuszczowym oraz narządach. Podobnie zwiększa się również stres oksydacyjny łączony z chorobami wątroby. Jak jednak mówią naukowcy, obiecujące wyniki badań, stosowanie regularnych dawek hydroksytyrozolu w diecie może skutecznie odwracać te wszystkie negatywne efekty, zmniejszać objawy choroby wątroby i ograniczać negatywne skutki widoczne w innych narządach.

Dlaczego u niektórych ćwiczenia nie przynoszą rezultatów?

Dlaczego u niektórych ćwiczenia nie przynoszą rezultatów?

Regularne ćwiczenia fizyczne uznawane są za kluczowy element wspomagający zapobieganie otyłości i związanych z nadprogramowymi kilogramami warunkami zdrowotnymi. Jak się jednak okazuje, niektórzy z nas czerpią znacznie większe korzyści z regularnych ćwiczeń niż inni. Najnowsze badania wydają się znać odpowiedź na pytanie dlaczego tak właśnie się dzieje.

Jak wynika z najnowszych odkryć opartych na badaniach zarówno na myszach jak i ludziach, to wyższy poziom selenoproteiny P – białka wydzielanego przez wątrobę, może być przyczyną mniejszej efektywności podczas ćwiczeń, a co za tym idzie, ograniczonych korzyści związanych z regularną aktywnością fizyczną.

Badania te zostały przeprowadzone przez naukowców z Kanadyjskiej Wyższej Szkoły Nauk Medycznych w Kanazawie.

Badania sugerują, że selenoproteina P może powodować odporność na wysiłek fizyczny.

Aktualne wytyczne wskazują na to, że dorośli powinni ćwiczyć średnio około 150 minut decydując się na aktywności aerobowe o umiarkowanej intensywności lub 75 minut aktywności intensywnej tygodniowo, gdyż taka ilość pozwolą zachować zdrowie.

W zależności jednak od osoby, reakcja na ćwiczenia – zarówno w kwestii wytrzymałości jak i zdrowia metabolicznego, może być zupełnie odmienna. Niektórzy nie odczuwają żadnych rezultatów pomimo regularnych ćwiczeń aerobowych. Podobne zależności wykazuje 15-20 procent osób cierpiących na cukrzycę typu 2, gdzie pomimo wykonywania regularnych ćwiczeń, hipoglikemia nie wykazuje szczególnych zmian.

Najnowsze odkrycia pokazują, że niektórzy z nas cierpią z powodu odporności na ćwiczenia, przez co mają ograniczone możliwości czerpania korzyści z wykonywania ćwiczeń fizycznych.

Precyzyjne mechanizmy oporu wysiłkowego nie były dotychczas jasne, ale ostatnie badania wskazują, że selenoproteina P, może odgrywać niemałą rolę w tej zależności, dlatego też naukowcy z Kanadyjskiej Wyższej Szkoły Nauk Medycznych w Kanazawie podjęli się dalszego badania tego związku.

Zespół podczas przeprowadzonych testów, ocenił wpływ ćwiczeń fizycznych na dwie grupy myszy – jedne z nich wykazywały spory niedobór selenoproteiny P, a pozostałe była przypadkową grupą kontrolną. Obie grupy biegały na bieżni przez 30 minut dziennie przez okres jednego miesiąca. Naukowcy odkryli, że te z myszy, które były pozbawione selenoproteiny P miały podwójną zdolność wysiłkową w porównaniu do grupy kontrolnej.

Co ciekawe, myszy wykazujące ograniczoną ilość selenoproteiny P, po zakończeniu trwających miesiąc testów, miały zmniejszony poziom glukozy we krwi po wstrzyknięciu insuliny hormonalnej.

Zauważyć również należy, że myszy z grupy kontrolnej przed miesiącem treningu na bieżni, otrzymały dodatkową dawkę selenoproteiny P. Gryzonie z tej grupy wykazały między innymi zmniejszenie fosforylacji enzymu AMPK w tkance mięśniowej, a jak wyjaśniają naukowcy – fosforylacja AMPK jest silnie związana z szeregiem korzyści jakie dają nam regularne ćwiczenia fizyczne.

Ponadto badacze wykazali, że myszy pozbawione LRP1 – receptora selenoproteiny P w mięśniach, nie mogły wchłonąć selenoproteiny P do mięśni, a fosforylacja AMPK nie miała w ich przypadku wpływu na ćwiczenia.

Wnioski z badań, mogą wspomóc odkrycie leków pobudzających korzyści płynące z ćwiczeń.

Zespół naukowców z Kanadyjskiej Wyższej Szkoły Nauk Medycznych w Kanazawie podjął się dalszych badań, celem wykazania tego, jaki może być wpływ selenoproteiny P na efektywność ćwiczeń u ludzi.

Badaniom poddano zatem 31 zdrowych kobiet, które nie trenowały regularnie. Wszystkie kobiety wzięły udział w treningach aerobowych w okresie 8 tygodni, a ich maksymalne pobieranie tlenu podczas wysiłku fizycznego było monitorowane przez cały okres, co pozwoliło określić ich wytrzymałość wysiłkową podczas ćwiczeń.

Zespół stwierdził, że kobiety o wysokim poziomie selenoproteiny P we krwi przed rozpoczęciem 8 tygodniowych badań wykazały niższe maksymalne spożycie tlenu, w porównaniu do osób o niższym poziomie selenoproteiny P. Badacze uważają, że to właśnie to białko wytwarzane przez wątrobę pobudza wysiłek poprzez skierowanie receptora LRP1 na mięśnie.

Potrzebne są jeszcze dalsze badania w celu uzyskania bardziej szczegółowych informacji na temat wpływy selenoproteiny P na aktywność fizyczną, ale zespół naukowców zgodnie uważa, że niniejsze badanie może utorować drogę ku opracowaniu leków zmniejszających produkcję selenoproteiny P w celu zwiększenia wytrzymałości wysiłkowej.

Jak na razie, obecne ustalenia sugerują, że przyszłe badania przesiewowe w kierunku inhibitorów osi (selenoproteiny P) – LRP1, mogą pomóc opracować leki pobudzające wysiłek w leczeniu chorób związanych z brakiem aktywności fizycznej, takich jak cukrzyca typu 2.

Picie herbaty może zażegnać spadek zdolności poznawczych

Picie herbaty może zażegnać spadek zdolności poznawczych

Za sprawą wysokiej zawartości przeciwutleniaczy, herbata wykazuje zdolności hamujące ryzyko cukrzycy, chorób serca oraz nowotworów. Jednakże jej potencjalne korzyści dla naszego zdrowia na tym się nie kończą. Naukowcy odkryli ostatnio, że regularne picie herbaty, może łączyć się ze znacznym zmniejszeniem spadku zdolności poznawczych u osób starszych, zwłaszcza tych, u których występuje genetyczne ryzyko wystąpienia choroby Alzheimera.

Nowe badania sugerują, że regularne spożywanie herbaty pomaga obniżać ryzyko pogorszenia funkcji poznawczych w późniejszym życiu.

Herbata stanowi jeden z najpopularniejszych napojów na świecie, a najczęściej sięgamy po herbatę czarną. Możliwe korzyści wynikające z regularnego spożywania herbat są dobrze udokumentowane, a niedawne badanie opublikowane w The American Journal of Public Health, wiąże je ze zmniejszaniem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych.

Wcześniejsze badania sugerują dodatkowo, że picie herbaty może mieć dobroczynny wpływ na nasz mózg, a zielona herbata może wpływać korzystnie na naszą pamięć.

Najnowsze badanie przeprowadzone przez Feng Lei i współpracowników z Departamentu Medycyny Psychologicznej Uniwersytetu Narodowego w Singapurze (NUS) Yong Loo Lin School of Medicine, miało na celu ustalenie związku pomiędzy regularnym przyjmowaniem herbaty, a spadkiem funkcji poznawczych.

Wyniki badania zostały oparte na analizie danych 957 dorosłych obywateli Chin w wieku od 55 lat oraz więcej. Badacze w latach 2003-2005 zbierali informacje na temat spożycia herbaty w grupie badawczej, biorąc pod uwagę ilość, częstotliwość i rodzaj spożywanej herbaty. Następnie co dwa lata oceniano funkcje poznawcze uczestników badania. Podczas analiz zidentyfikowano 72 nowe przypadki zaburzeń neurochemicznych wśród uczestników.

Osoby regularnie pijące herbatę zmniejszały ryzyko spadku funkcji poznawczych do 86%!

Osoby pijące herbatę regularnie zmniejszały o 50% ryzyko spadku funkcji poznawczy w stosunku do osób które herbatę pijały rzadko lub wcale. Co ciekawe, wśród dorosłych posiadających gen APOE e4 – który jest związany ze zwiększonym ryzykiem choroby Alzheimera, co z nich, którzy regularnie pili herbatę, ograniczyli ryzyko wystąpienia spadku funkcji poznawczych nawet w 86%.

Podczas badań, naukowcy uwzględniali również wiele innych czynników, które mogą zakłócać działanie funkcji poznawczych w tym między innymi, pojawienie się innych stanów zdrowia, aktywność społeczną badanych, aktywność fizyczną czy inne elementy stylu życia mogące mieć wpływ na funkcje poznawcze.

Naukowcy zauważają, że korzyści dla funkcji poznawczych naszego mózgu, zauważano w szczególności u osób, które spożywały herbatę parzoną z liści herbat takich jak herbata zielona, herbata czarna czy herbata liściasta.

Badanie to nie miało na celu określenia potencjalnych mechanizmów jakie picie herbaty może mieć na nasz mózg. Jak jednak wskazuje autor badania – Lei, potencjalne korzyści na funkcje poznawcze, mają związek z zawartymi w herbacie teaflawinami, ketechinami, tearubiginami i L-teaniną.

Związki te wykazują silne działanie przeciwzapalne i przeciwutleniające, a także liczne właściwości bioaktywne, które mogą wpływać na ochronę naszego mózgu przed uszkodzeniami naczyń i neurodegeneracją. Zrozumienie tych niezwykłych mechanizmów biologicznych nadal pozostaje bardzo ograniczone, dlatego też konieczne jest przeprowadzenie większej ilości badań w tym celu, co pomoże uzyskać ostateczne odpowiedzi.

Jak jednak można wnioskować z najnowszych badań, picie herbaty to niedrogi i naprawdę przyjemny sposób na zapobieganie otępieniu i wielu innym chorobom związanym z zaburzeniami funkcji poznawczych.

Jak wynika z analiz Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), nawet około 47,5 milionów ludzi na całym świecie żyje z demencją, a co roku pojawia się kolejne 7,7 milionów nowych przypadków choroby. Jak wynika z szacunków problem ten staje się coraz większy, a do roku 2050 liczba osób cierpiących z powodu otępienia może wzrosnąć nawet do 135,5 milionów.

Badanie przeprowadzone przez Lei wraz z zespołem, zostało oparte na analizach na określonej grupie dorosłych chińczyków, niemniej naukowcy uważają, że działanie herbaty może być podobne w przypadku pozostałych populacji i może mieć istotny wpływ na zapobieganie otępieniu.

Prowadzone badania związane z poszukiwaniem leków, które pozwolą na skuteczną terapię farmakologiczną zaburzeń neurorozwojowych jak otępienie, jest póki co w bardzo wczesnym stadium, a obecnie dostępne metody leczenia nie są wystarczające. W związku z tym, herbata jako jeden z najbardziej powszechnych napojów na świecie może okazać się rozwiązaniem, które w prosty i bardzo przyjemny sposób pozwoli zmniejszyć ryzyko zaburzeń funkcji poznawczych w późniejszym życiu.

Naukowcy planują przeprowadzić kolejne badania dotyczące związku pomiędzy herbatą a jej wpływem na funkcje poznawcze, dlatego być może już niebawem będziemy mieli okazję uzyskać skuteczny lek oparty na zdrowotnych bioaktywnych związkach herbaty.

Jad pająka może zapobiegać uszkodzeniom mózgu które wywołuje udar

Jad pająka może zapobiegać uszkodzeniom mózgu które wywołuje udar

Jak wynika z najnowszego badania przeprowadzonego przez naukowców z Instytutu Biologii Molekularnej Uniwersytetu Queensland w Australii, peptyd pochodzący z jadu pająka może być kluczem do zapobiegania uszkodzeniom mózgu spowodowanych udarem. Naukowcy uważają, że peptyd Hi1a – znajdujący się w jadzie lejkowca australijskiego, może oddziaływać na kanały jonów w mózgu, co w efekcie może odgrywać niezwykle ważną rolę w zapobieganiu uszkodzeniom, jakie niesie za sobą udar mózgu.

Profesor Glenn King z Instytutu Biologii Molekularnej Uniwersytetu Queensland w Australii wraz ze swoimi współpracownikami wykorzystuje w swoich badaniach chemię jadów drapieżników stawonogich takich jak pająki, skorpiony i stępki. Ponieważ udar mózgu jest drugą z głównych przyczyn śmierci na całym świecie, a przy tym powoduje wyjątkowo wysoką częstotliwość występowania licznych niezdolności i niepełnosprawności u osób go doświadczających, naukowcy szukają sposobu, aby zapobiec efektom ubocznym powodowanym przez ten wyjątkowo skomplikowany problem zdrowotny.

Jad pająka stanowi bogate źródło stabilnych, naturalnych peptydów, które silnie modulują aktywność kanałów jonowych i receptorów nerwowych, stąd badania prowadzone przez naukowców z Instytutu Biologii Molekularnej Uniwersytetu Queensland w Australii dążą do wykorzystania ich jako sposób zapobiegania uszkodzeniom w mózgu, które powstają na skutek udaru.

Jak wynika ze statystyk, średnio 795 tysięcy osób rocznie w Stanach Zjednoczonych dotyka udar mózgu, a 610 tysięcy to przypadki pojawienia się udaru po raz pierwszy w życiu. Jest to zatem wyjątkowo powszechny problem. Udar mózgu jest również wiodącą przyczyną różnego rodzaju dysfunkcji i niepełnosprawności na świecie, w wyniku czego, ponad połowa osób, które przeżyły udar w wieku lat 65 lub starszych, doświadcza ograniczenia mobilności.

Najczęstszym ze skutków ubocznych związanych z udarem mózgu jest paraliż lub osłabienie funkcji po jednej ze stron ciała, ale są to również inne problemy, które związane są z przemianami w mózgu i zachowaniem człowieka. Jak dotąd nie odkryto skutecznego leku, który będzie pomocny przy uszkodzeniach mózgu powodowanych udarem, dlatego też Profesor King i jego współpracownicy twierdzą, że odkryty przez nich peptyd Hi1a może być wysoce prawdopodobnym rozwiązaniem tego problemu.

Peptyd Hi1a pochodzący z jadu pająka lejkowca australijskiego, skutecznie ochronił mózgu szczurów przed uszkodzeniami spowodowanymi udarem.

Hi1a działa na zasadzie blokowania aktywności kanału jonowego kwasu 1a lub ASIC1a w mózgu. Ten właśnie kanał jonowy jest głównym czynnikiem przyczyniającym się do uszkodzeń mózgu po udarze niedokrwiennym – najczęstszym z typów udaru mózgu. Uderzenie niedokrwienne związane jest z zablokowaniem dopływu krwi do mózgu, na skutek czego nie dociera do niego tlen.

W przyprowadzonym przez naukowców z Instytutu Biologii Molekularnej Uniwersytetu Queensland w Australii badaniu, podawano szczurom niewielką dawkę peptydu Hi1a (a dokładnie – 2 nanogramy na kilogram masy ciała) w czasie do 8 godzin po wystąpieniu udaru mózgu. Zespół badawczy odkrył wówczas, że jad pająka działa ochronnie na tkanki mózgu, w tym także na ich szeroko pojęte funkcje neurologiczne i motoryczne.

Peptyd Hi1a zapewnia ochronę także dla regionów rdzenia mózgu, który to jest punktem mózgu najbardziej dotkniętym na skutek ubytku tlenu. Poważne niedotlenienie rdzenia mózgu związane z wystąpieniem udaru, z zasady powoduje nieodwracalne skutki, gdyż jego komórki bardzo szybko wówczas obumierają, przez co udar związany jest z wysoką śmiertelnością.

Naukowcy z Instytutu Biologii Molekularnej Uniwersytetu Queensland w Australii przekonani są jednak, że ich odkrycie może prowadzić do nowych strategii w opracowywaniu leku, który mógłby mieć duże znaczenie w leczeniu skutków udaru mózgu. Jego pojawienie się może mieć ogromne znaczenie, gdyż może wyraźnie poprawić jakość życia pacjentów dotkniętych tym nieprzyjemnym problemem zdrowotnym.

Wydaje się zatem, że odkrycie to jest realną szansą na znalezienie efektywnego sposobu na zminimalizowanie skutków uszkodzenia mózgu po udarze. Może być to zatem realna szansa na ograniczenie uszkodzeń mózgu (a nawet ich całkowite zapobiegnięcie) i zmniejszenie ryzyka niepełnosprawności wśród osób, które zostały dotknięte przez te wyniszczające szkody.